Forum Strona Główna | Zaloguj | Rejestracja | Profil | Użytkownicy | FAQ | Szukaj | Grupy


Frank Farrelly- terapia prowokatywna

 Forum Strona Główna » NLP w psychoterapii
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cezary S



Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 7

PostWysłany: 10 Gru 2006, 01:58    Temat postu: Frank Farrelly- terapia prowokatywna
Terapia prowokatywna.

Jak sama nazwa mowi ma cos wspolnego z prowokacja. Diabelska prowokacja, beszczelnoscia i humorem. Frank Farrelly- tworca terapii prowokatywnej- jest niesamowitym Wujkiem. W humorystyczny sposób, wysmiewajac się z wad i negatywnych cech klienta/pacjeta dazy do odkrycia tych dobrych stron w kliencie przez niego samego. Wszystko utrzymane w konwencji smiechu i sarkastycznego podejscia terapeuty. Przerysowane i z ironia podkreslone cechy klienta zmuszaja go niejako do samoobrony i odkrycie w sobie tych pozytywnych zasobow i dokonania zmian.

Hucpa i beszczelnosc z humorem oraz smiechem to to co jest istotota terapii prowokatywnej. Bandler z Grinderem opisywali po krotce osobe Franka w „Frogs Into Princes”. Modelowali wlasnie beszczelna hucpę i aroganckie jednak humorystyczne podejscie do klienta.

To co robi Frank jest genialne! Potrafi z prosty sposób wyleczyc ze schizofreni bez udzialu srodkow farmaceutycznych. Bez psychotropow i innych pierdol.

Glowne zalozenia terapii prowokatywnej:
- Ludzie zmieniaja sie i rozwijaja w odpowiedzi na wyzwania
- Klienci zmieniaja sie jesli dokonuja takiego wyboru
- Klienci maja o wiele wiekszy potencjal przystosowawczych, produktywnych i pro-spolecznych modeli zycia niz zakladaja to oni sami i wiekszosc klinicystow
- Psychologiczna kruchosc pacjentow jest wielka przesada przeceniaja ja i oni sami i inni
- Niedostosowawcze, nieproduktywne, antyspoleczne postawy i zachowania klienta mozna radykalnie zmienic niezaleznie od poziomu ich natezenia i przewleklosci
- Dorosle i biezace doswiadczenia wksztaltowaniu wartosci, postaw i zachowan klienta sa co najmniej rownie wazne (jezeli nie wazniejsze) jak doswiadczenia z dziecinstwa lub przeszlosci
- Zachowanie klienta w stosunku do terapeuty jest wzglednie dokladnym odbiciem zwyczajowych wzorcow relacji spolecznych i interpersonalnych
- Ludzie maja sens; czlowiek kieruje sie doskonala logika; czlowieka da sie zrozumiec
-Wyrazenia terapeutycznej nienawisci radosnego sadyzmu w stosunkach do klientow moze niesc klientom wyrazne korzysci
- Istotne komunikaty wedruja miedzy ludzmi niewerbalnie
- Klient sprowokowany przez terapeute (humorystycznie, wrazliwiue i we wlasnych ramach odniesien klienta) bedzie sklanial sie do pojscia w odwrotnym kierunku niz wskazuje wyrazana przez terapeute definicja klienta jako osoby
- Klient prowokacyjnie zachecony (humorystycznie i wrazliwie) przez terapeute do kontynuowania swoich autodestrukcyjnych, odbiegajacych od norm zachowan, bedzie sklaniala sie do wejscia we wspierajace siebie i innychzachowania, ktore sa duzo bardziej zgodne z normami spolecznymi

Miałem okazje poznac osobiscie Franka w Warszawie (grudzień 2005). Wywolal on na mnie niesamowite wrazenie i jest on obok Bandlera moim mentorem.

Pozdr
CS
_________________
Rob i ucz sie nowych rzeczy pamietajac ze Arke zbudowali amatorzy a Titanic`a profesjonalisci!
Powrót do góry
Cezary S



Dołączył: 08 Gru 2006
Posty: 7

PostWysłany: 10 Gru 2006, 02:03    Temat postu:
Oto przkladowa rozmowa Franka z jednym ze swoich klientow:

F. (lakonicznie) Do cholery Rocky, jesli wejdziesz w te branze, po tygodniu umrzesz z glodu
K. (czerwieni sie; troche traci zimna krew ale dalej agresywnie sunie naprzod) Gowno prawda, bede brala 200dolarow za noc!
F. (z niedowierzaniem) 200dolarow! Co ty mozesz zaproponowac facetowi w lozku za taka kase?
K. (czerwieni sie ale wraca do nonszalanckego tonu) Nie twoj interes, mam wiele do zaoferowania!
F. (stara sie pomoc) Hej! Mam pomysl! Probowalas kiedys "bananowej dziewczyny"?
K. (zdziwiona; ostroznie) Co takiego?
F. Sluchaj, mialem pacjentke na terapii, ktora byla dziwka. Opowiadala mi o takim triku, czy raczej kliencie, ktory przychodzil do niej dosc czesto- i nie po to aby ja rznac. Za kazdym razem przynosil wielka kisc babanow, ale nie jako prezent. Ona mussiala obrac banana, wlozyc sobie go gleboko do pochwy, a potem wysowac powoli, a facet go wtedy jadl. Kiedy wyjdziesz ze szpitala, moglabys sie w tym wyspecjalizowac. Co ty na to?
K. (czerwieni sie; przyklada reke do ust w gescie "zaraz puszcze pawia" ogolny smiech pacjetow i personelu)
F. No i jak Ci sie to widzi?
K. (ciagle czerwona kreci glowa) Farrelly jestes nienormalny! Mysle, ze poszukam innego zajecia, kiedy stad wyjde!
_________________
Rob i ucz sie nowych rzeczy pamietajac ze Arke zbudowali amatorzy a Titanic`a profesjonalisci!
Powrót do góry
jjzasada



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 2
Skąd: Szczecin

PostWysłany: 22 Gru 2006, 16:29    Temat postu: Uzdrowienie
Niesamowita jest ta terapia prowaktywna.Bardzo interesuję mnie to jak ludzie wychodzą z chorób bez użycia leków i pomocy lekarza.Czytałem o różnych uzdrowieniach w Biblii cały czas zastanawia mnie jedno zdarzenie opisane:
Niewiasta,która od 12lat miała krwotok i dużo ucierpiała od wielu lekarzy i wydała wszystko co miała a nic jej nie pomogło przeciwnie raczej jej się pogorszyło.Gdy usłyszała wieści o Jezusie podeszła w tłumie z tyłu i dotknęła szaty jego,bo mówiła:Jeśli się dotknę choćby szaty jego będę uzdrowiona.I zaraz ustał jej krwotok i poczuła na ciele,że jet uleczona z tej dolegliwości.
Dla mnie to jest niesamowite,że człowiek w jednej chwili może uwierzyć,że zostanie uzdrowiony i tak się dzieje.Podziwiam tych ludzi,którzy naprowadzają człowieka ażeby przedewszystkimsam sobie pomagał a nie szkodził.
_________________
Ten kto opanowuję samego siebie lepszy jest niż zdobywca miasta-Salomon
Powrót do góry
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu  Strona 1 z 1